Kosmetyki, które poznałam dzięki nagrodom European Natural Beauty Awards, gdzie byłam członkinią Media Jury – część pierwsza (a będzie tego więcej!). Chciałam Wam pokazać mniej znane marki, które mnie zachwyciły. ![]()
Massada krem do twarzy z roślinnym retinolem, czyli bakuchiolem – wygładza, zmiękcza skórę i widziałam te rezultaty. Choć krem dawno skończyłam, to zostawiłam opakowanie, żeby tu opublikować. Marka pochodzi z Hiszpanii, ale w Polsce jest dystrybutor.
Lumi sunbreo serum z aloesem, roślinnymi komórkami macierzystymi i melatoniną. Idealny produkt pod krem z filtrem, taki wzmacniacz SPF. Kluczowym składnikiem jest tu Photobiome – prebiotyczny przeciwutleniacz, zwalcza fotostarzenie wywołane mikrobiologiczne, poprawia koloryt skóry, ujędrnia, uelastycznia. Marka estońska, ma w ofercie sporo kosmetyków wartych uwagi. Stay tuned!
Dalu płatki pod oczy – w zasadzie maska wokół oczu, bo jest też na górne powieki (w kształcie rozciągniętej w poziomie litery C, otwartej przy wewnętrznym kąciku oka), po 15 minutach w tych płatkach oko zupełnie inaczej wygląda, jest gładko, jasno, bez cieni pod oczami. Jedyny minus to cena (18€), ale jeśli okazja tego wymaga, to warto zainwestować.
Sapoon szampon w kostce do włosów normalnych – świetnie się pieni, dobrze myje, z olejem jojoba, masłem shea, pantenolem, ekstaktem z rumianku, glinką kaolinową i proteinami ryżu. Kostka bardzo wydajna, wystarczyła mi na ponad 2 miesiące.
La Vialla Oliphenolia krem do twarzy – producent Fattoria La Vialla to biodynamiczna farma z Florencji. Krem ma certyfikat Demeter, rzadko spotykany, najbardziej restrykcyjny. Produkują też wina, oliwy, octy, ser pecorino, miód, sok z winogron i można do nich jechać na wakacje (już bym chciała!). Krem niesamowicie miękki, pachnący oliwą, z naturalnymi polifenolami, świetnie wygładzał skórę.
Spirit of Rugen dezodorant w kremie – inna konsystencja niż znałam do tej pory. Wyciska się go z dozownika jak krem do twarzy i łatwiej się rozprowadza niż gęsty, twardy dezodorant w słoiczku. Dwie dozy pod pachę i działa.
![]()
![]()