Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Wanna bez karpia

  

W ramach dekoracji świątecznej w łazience jest zapachowa świeca. Wanna jest czysta i pusta. Nie pływa w niej żaden karp. Choć ja mam jeszcze takie wspomnienie z dzieciństwa (karpia pływającego w wannie), to nie zamierzam tej barbarzyńskiej tradycji przekazywać następnym pokoleniom. Od lat nie kupuję żywego karpia. Poza tym – powiedzmy sobie szczerze – to nie jest najpyszniejsza ryba na świecie. Ale nie o smak tu chodzi.

Chodzi o to, żeby przestać kupować żywe karpie, pakować do foliowej torebki i transportować bez wody. Samo już kupowanie żywej ryby uważam za fatalny pomysł. A kupowanie na Wigilię żywego karpia i pakowanie go do torebki to nic innego jak znęcanie się nad zwierzętami i ich niehumanitarne traktowanie. Tak orzekł Sąd Najwyższy dwa lata temu, a do tego wyroku doprowadziła niezłomna adwokat specjalizująca się w obronie zwierząt Karolina Kuszlewicz.

Pomyślcie przez chwilę, czy ten żywy karp jest Wam niezbędny. Skoro Święta Bożego Narodzenia mają być okazją do radości i pojednania, to po drodze nie można znęcać się nad zwierzętami. 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.
%d bloggers like this: