Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Ocet do płukania tkanin

Nie używam typowych płynów do płukania tkanin. Tu nawet nie chodzi o ekologię, po prostu te pachnące misie i kwiatki na łące robiły mi jeansów szmaty, a mnie od tych zapachów bolała głowa. Także odstawiłam wiele lat temu pachnące płyny do płukania tkanin.

W czasie pandemii postanowiłam wzmocnić dezynfekcję ubrań. Naturalnym środkiem dezynfekującym jest ocet, więc zaczęłam go wlewać (około pół szklanki na pranie) tam, gdzie w pralce jest pojemnik na płyn do płukania tkanin. I absolutnie nie należy się obawiać, że ubranie będzie pachniało octem, bo zupełnie tak nie jest. Natomiast jeśli ma być przyjemna aromaterapia, to dorzucam jeszcze do tego octu kilka/ kilkanaście kropli olejku eterycznego. I ten zapach czuć po wyjęciu ubrań z pralki. Nic się nie niszczy, nic nie odbarwia. Polecam.

 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: