Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Pielęgnacja szyta na miarę

Nie zawsze lista składników wystarczy, bo trzeba jeszcze dobrać produkt do potrzeb skóry. Dlatego dobrze jest trafić na sklep, w którym nie tylko kupimy kosmetyki naturalne, ale dostaniemy także fachową poradę, jakie kosmetyki będą najlepsze dla skóry w danym momencie. I tak jest właśnie w sklepie Tapani.

Z panią Joanną, właścicielką niewielkiego sklepu internetowego (i stacjonarnego w Mińsku Mazowieckim), rozmawiałyśmy telefonicznie zanim wybrałyśmy kosmetyki, które będą dla mnie najlepsze. I choć wydaje się, że znam bardzo dużo marek kosmetyków naturalnych, to okazało się, że jest jeszcze sporo do odkrycia. Poza serum Iossi – żadnej z tych polskich marek nie używałam wcześniej. Ja je weryfikowałam pod katem listy składników, a pani Joanna podpowiadała, co będzie odpowiednie dla mojej mieszanej cery.

Marka shy deer jest dla mnie totalną nowością. Płyn micelarny ma bardzo ciekawy naturalny skład, a krem do twarzy zamiast wody zawiera hydrolaty (co jest zawsze dużym plusem, bo większość kremów na pierwszym miejscu listy składników ma wodę, a tutaj są dwa hydrolaty – geranium i lawenda), do tego kompozycja zapachowa pochodzenia naturalnego.

Poznaję też markę LaLe – skład pasty do twarzy bardzo mi się podoba: nie ma wody (i bardzo dobrze, bo dzięki temu nie trzeba tego specjalnie konserwować i formuła ma prostszy skład), a jest za to masło shea, ziemia okrzemkowa glinki, olej konopny, czyli dobry zestaw dla cery tłustej i mieszanej.

Cieszę się, że spróbuję nowego hydrolatu manufaktura natura. Kupując hydrolaty zawsze patrzę, czy nie ma tam dodatkowo niepotrzebnych konserwantów (długie życie na półce w sklepie nie jest mie potrzebne). Idealnie, jeśli na liście składników jest wymieniony tylko jeden składnik – konkretny hydrolat. Reszta jest niepotrzebna.

Serum do cery z problemami trądzikowymi Iossi – jedyna marka, jaką znam z tego zestawu. Akurat teraz wyjątkowo mi się przyda takie serum, bo po infekcji moja cera się nieco posypała i potrzebuję czegoś, co doprowadzi ją do normalnego stanu. Stosuję na wilgotną skórę spryskaną hydrolatem.

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.
%d bloggers like this: