Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Len

Len na lato? Nic odkrywczego. Ale odkrywcze dla wielu z Was może być to, że z lnu robi się opatrunki medyczne, które przyspieszają gojenie się ran, zwłaszcza tych opornych na leczenie. Lniana tkanina ma działanie antybakteryjne, nie będzie podrażniać skóry ani wywoływać uczuleń. To prawdziwy materiał hipoalergiczny. Przy okazji chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Pochłania wilgoć, latem daje wrażenie przyjemnego chłodu (stąd w modzie co jakiś czas powraca w letnich kolekcjach), a w niskich temperaturach ogrzewa.

To bardzo trwała tkanina. Z czasem się nie tylko się nie niszczy, ale wręcz zyskuje. Po każdym praniu wzmacnia się i lepiej wygląda. Len sam w sobie to idealny produkt #zerowaste To wyjątkowo ekologiczna tkanina, bo całkowicie biodegradowalna. Ponadto przy produkcji lnu nie ma odpadów, dosłownie wszystko ma swoje przeznaczenie.

A więc jeśli planujecie kupić coś do ubrania, to spójrzcie nie tylko na markę, ale i na metkę, czyli po mojemu #czytajcielistęskładników i niech to będzie coś z lnu. Ale ubrania to dopiero początek. Pokażę Wam, jak bardzo len przyda się w życiu, w domu, w pielęgnacji.

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: