Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Zielona pietruszka

Oto mój ulubiony suplement diety na zbliżającą się jesień i sezon grypowy.

Na liście składników tylko jedna pozycja. 

Nie zawiera konserwantów ani sztucznych barwników. 

Do tego opakowanie zero waste. 

W 100 g tego preparatu jest aż 160 mg witaminy C, a co to znaczy? Nasze dziennie zapotrzebowanie wynosi 80 mg.

Oprócz witaminy C jest jeszcze witamina A, witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy, a także mikroelementy, dużo żelaza, fosfor, potas, błonnik. Istna multiwitamina.

To doskonały preparat na przeziębienie, bo wykazuje właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne. Poza tym wzmacnia odporność, zapobiega anemii, działa moczopędnie, wspomaga pracę nerek, a nawet korzystnie wpływa na skórę, wzmacnia włosy i paznokcie.

Przyspiesza metabolizm, oczyszcza organizm z substancji rakotwórczych (np. tych zawartych w dymie papierosowym).

Jakby tego by tego mało, opakowanie które wystarcza na około 4-5 dni, kosztuje tylko 2 złote. Tak, tyle właśnie zapłaciłam za natkę pietruszki w swoim warzywniaku. Dużo zdrowia życzę!

PS. Oczywiście sama pietruszka nie zapobiegnie grypie, bo trzeba się dobrze odżywiać i dobrze ubierać tzn. odpowiednio do pogody (czytaj: nie przegrzewać). Ale natka pietruszki dodana do każdego posiłku na pewno wzmocni organizm. 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: