Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Mydło marchewkowe

Jak już wcześniej pisałam, nie jestem na tyle idealna, żeby używać wyłącznie mydła w kostce do pielęgnacji. Ale zmierzając w kierunku #zerowaste warto zaopatrzyć się w porządne mydło roślinne w papierowym opakowaniu #bezplastiku

Jednym z moich ulubionych jest marchewkowe mydło z Ministerstwa Dobrego Mydła. Ręcznie robione, wegańskie, z marchwią i olejem z czerwonej palmy. Warto wiedzieć, że niektóre ich mydła zawierają syntetyczny zapach (czego ja unikam). To mydło ma naturalną kompozycję zapachową opartą wyłącznie o olejki eteryczne. W składzie jest też olej palmowy, ale mamy odnośnik, że jest pozyskiwane z poszanowaniem ludzi i środowiska, a więc żaden orangutan domu przez to mydło nie straci. 

Uroczy wytłoczony ptaszek sprawił, że mydło robnęła mi córka i oznajmiła, że to jej. Bez obawy może się nim myć, bo ma lepszy skład niż niejedno mydło dla dzieci. 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: