Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Pielęgnacja w ciąży

Oto moje kosmetyki, które stosowałam w ciąży, czyli 4 lata temu (to niepublikowane wcześniej zdjęcie).

Fot. Magdalena Kozicka

Oczywiście samopoczucie w ciąży i stan cery to sprawa nieprzewidywalna i bardzo indywidualna. Jednak jest pewien wspólny mianownik wspólny dla przyszłych mam.

Przede wszystkim kosmetyki bez zapachu. Większość kobiet w ciąży nie znosi intensywnych zapachów. Ja nie tolerowałam żadnych. Choć jadłam truskawki i zagryzałam je ogórkiem kiszonym, to większość zapachów działała na mnie jak płachta na byka.

Druga ważna sprawa to pielęgnacja rosnącego brzucha. Oleje roślinne, masła do ciała i wszelkie smarowidła to podstawa. Im częściej, tym lepiej. Smarowałam się więc masłem shea i różnymi balsamami i olejkami do ciała przez całą ciążę. W efekcie nie mam w ogóle rozstępów na brzuchu.

Poza tym nie farbowałam włosów, nie malowałam paznokci i praktycznie się nie malowałam. Omijałam wszelkie potencjalnie szkodliwe produkty i używałam wyłącznie naturalnego dezodorantu.

 

 

 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

2 Comments

  1. 770014 679692I discovered your weblog site on google and check a couple of of your early posts. Proceed to maintain up the quite great operate. I just extra up your RSS feed to my MSN News Reader. Looking for ahead to reading extra from you later on! 400257

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: