Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Rozmowy w kąpieli

– Mamo, co to jest?

– Peeling do twarzy.

– A po co?

– Żeby mieć taką ładną buzię jak Ty.

– Aaaa, rozumiem, chcesz mieć taką ładną buzię jak ja i musisz tego używać?

– Właśnie tak.

Po chwili:

– Mamo, a co to jest?

– Peeling do stóp.

– A po co?

– Żeby mieć takie gładkie stópki jak Twoje.

– A to Ty takich nie masz?

– No nie mam.

– I dlatego musisz teraz używać ten peeling?

– No tak.

Po chwili, obserwując moje szorowanie stóp:

– Mamo, czy już masz takie gładkie stópki jak ja?

– Cóż, jeszcze nie.

– To musisz dużo tego peelingu używać.

Tak więc jak się ma niewiele ponad 3 lata, nie trzeba żadnych peelingów używać, ale jak się ma wiele ponad 30 lat, to się kolekcjonuje peelingi do różnych części ciała, żeby gładko wyglądać. I oba, których tutaj używam, świetnie się sprawdzają w swojej roli. Warunek? Trzeba je stosować regularnie (1-2 razy w tygodniu). Potem oczywiście odpowiednie nawilżanie. Życie 3-latek jest jednak zdecydowanie łatwiejsze.

Widoczny na zdjęciu peeling do twarzy Juice Beauty można kupić tutaj, a scrub do stóp Phenome na ich stronie albo w Galerii Mokotów w Warszawie.

 

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: