Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Lavera – wszystko do rąk / all for hands

Kremy do rąk używam zawsze, wszędzie i w dużych ilościach. Myję ręce, myję naczynia, sprzątam i znów myję ręce. Tubki kremów są dosłownie wszędzie. Jedna w łazience, jedna w kuchni, jedna przy łóżku. Krem do rąk mam oczywiście również w pracy.
Wiele kosmetyków weryfikuję na podstawie kremu do rąk – jeśli jest ok, to daję szansę także innym produktom. Lavera to marka, którą znam od wielu lat, a ich podstawowa pielęgnacja jest zawsze bez zarzutu. Polecam ich produkty do włosów, ostatnio zachwycałam się balsamem do ciała, a teraz mam ich 4 kremy do rąk, bo wszystkich aktualnie potrzebuję, choć każdy ma inne zadanie.
Krem do rąk z olejem arganowym i żurawiną chciałam mieć po mojej uprzedniej fascynacji balsamem do ciała z tej samej linii. Zapach ten sam, konsystencja bardzo podobna, więc też go uwielbiam. Stoi w łazience.
Krem do rąk i skórek z oliwą z oliwek i rumiankiem jest w pracy, bo w biurze nie będę przecież olejku wcierać w skórki, więc traktuje go jako coś więcej niż tylko sam krem do rąk. Pachnie trochę oliwą z oliwek, ale bardziej słodko.
W kuchni jest krem z olejem migdałowym. Ma bardzo delikatny zapach i to jest linia sensitive. Trzymam ten krem w kuchni, bo tutaj urzęduje Tosia, którą wszystko interesuje i oczywiście też chce wcierać krem za każdym razem, gdy zobaczy, że ja to robię.
Maska do rąk z masłem shea i olejem makadamia stoi przy łóżku i używam jej wyłącznie na noc. Podbiera mi ją mój mężczyzna, który właśnie odkrył, że przydałoby mu się coś do dłoni, bo ma jakieś takie suche (po co komu rękawiczki zimą?!). Jemu poleciłabym bawełniane rękawiczki, ale to dla niego absolutnie nie do przyjęcia. Ja ich nie potrzebuję, ale pilnuję, żeby maska wchłonęła się w dłonie, a nie w poduszkę.
Jak widzicie, jestem uzależniona od kremów do rąk i wcale się tego nie wstydzę. Nie lubię za to suchych, szorstkich rąk i wysuszonych ostrych skórek wokół paznokci. Z takim zestawem mi to na szczęście nie grozi.
_________________________________________________________________________________

Hand creams –  I use them always, everywhere and definitely not in small quantities. I wash my hands, I wash the dishes, I clean up the house and wash my hands again. So hand creams are everywhere. One in the bathroom, one in the kitchen, one next to my bed. And there is one more of course – at the office.
My rates for many cosmetics are based on hand creams – if it’s fine, I decide to buy other products from the same brand. Lavera is one of those brands I’ve known for many years, and their basic skincare products have always been good. I can recommend you their genius hair products, recently I was obsessed with their cranberry and argan oil body balm, and now I have their 4 creams, because I need them all and each of them has its own task to do.
Hand cream with argan oil and cranberries – this one I wanted to have upon my prior fascination of body lotion from the same line. Smell is the same, consistency is very similar, so I also love it. This cream is in the bathroom.
Hand and cuticle cream with olive oil and chamomile is in my office. I think this is a good place for it – I need something to take care of my hands and nails at the same time. I have no time for any other special treatments.  This is something more than just a hand cream. It smells like olive oil, but also I can sense a little sweet scent.
Hand cream with almond oil is in my kitchen. It has a very delicate scent – this is sensitive line. I keep it in the kitchen because of Tosia. She is always around and very keen on what am I doing right now. And whenever I apply it she wants it, too. Sensitive line is suitable for her.
A cream-mask with shea butter and macadamia oil is in my bedroom. I use it before going to sleep. My man likes it, too. He recently discovered that his hands are dry (who need gloves in winter?!). He should wear cotton gloves at night but that would be a sleepless night. I don’t push him to do so. I don’t need such gloves to wear at night but I wait until the cream-mask will be completely absorbed by my skin not by the pillow.

As you can see, I’m completely addicted to hand creams and I’m not ashamed to tell you that. I don’t like dry, rough hands and dry sharp cuticles. Having such a great set I don’t need to worry about it.


O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

6 Comments

  1. Ja nie używam kremów typowo do rąk czy stóp, wystarczają mi moje balsamy do ciała m.in. z Organique z masłem shea cy musy od 4szpaki. Nie mam z nimi większych problemów, więc myślę, że nie ma sensu kupować takich kosmetyków tylko dlatego bo są 🙂 Jednak mam jeden krem od nich w użyciu, bo dostałam i jest naprawdę rewelacyjny.

  2. Też muszę sobie sprawić taką maskę lub ten krem sensitive, a najlepiej i to i to 😀 Nie balsamuje ciała bo tego nie potrzebuje, ale za to moje dłonie przyjaźnią się z kremami do rąk i to bardzo.

  3. Ja mam krem do rąk zawsze w torebce, więc dla mnie mała tubka jest poręczna. Ale zgadzam się, że dobrym masłem można opędzić ciało, dłonie i stopy 😉

  4. Zapachy mają rewelacyjne. Ja polubiłam tę markę po wypróbowaniu szamponu i odżywki do włosów z serii różanej – zapach nie do podrobienia, intensywny, ale naturalny, więc nie duszący i nie boli od niego głowa, jak od tych chemicznych aromatów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: