Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Pierzga, czyli super witaminy pszczół

Kto ma pszczoły, ten ma nie tylko miód, ale i pierzgę. Kilka lat temu dostałam od znajomego pszczelarza kawałek plastra z ula z tymi charakterystycznymi wzorkami i wypustkami, i tam właśnie ukryta była pierzga. Co to w ogóle jest?

Oględnie rzecz ujmując, pierzga to zapluty i ubity przez pszczoły pyłek kwiatowy wymieszany z miodem. A fachowo mówiąc – to coś najcenniejszego w ulu. Mieszanka witamin, mikroelementów i przeciwutleniaczy. Same biologicznie aktywne składniki. No więc wracając do podarunku od pszczelarza, to dał mi pierzgę w czystej postaci, żebym sobie ją wydłubała z tego wielkiego plastra. A że zapracowana byłam i w kółko odkładam to na później, wsadziłam plaster do zamrażarki i… w końcu o nim zapomniałam. 

Pierzgi nigdy nie wydłubałam samodzielnie. Kupowałam później miód z pierzgą, ale mi za bardzo nie smakował, wolę delektować się samym miodem. Pierzga nadaje gorzki smak, więc należy ją traktować jak lekarstwo, a nie jak coś słodkiego.

W końcu trafiłam na kapsułki z ekstraktem z pierzgi od beepearl i postanowiłam się wzmocnić przed zimą. Zaczęłam je brać akurat w dniu, kiedy podejrzanie często kichałam. W ramach uderzeniowej dawki wzięłam dwie (raz dziennie). Jeszcze przez dwa kolejne dni brałam po dwie dziennie, a potem przeszłam na jedną kapsułki dziennie. Kończę właśnie opakowanie i mam się bardzo dobrze. Mróz, odwilż, deszcz mi nie straszne. Oczywiście wspomagam się moją ulubioną kaszą jaglaną na śniadanie, ale wierzę pszczółkom, że ta ich zapluta pierzga naprawdę działa.


O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

0 Comments

  1. Zaczęłam ostatnio czytać o naturalnych sposobach na odporność i pierzga jest sławiona pod niebiosa :)))
    O kapsułkach dopiero teraz się dowiedziałam i chyba spróbuję bo granulki niespecjalnie mi podeszły. Jeżeli tak działają jak piszesz to najwyraźniej warto 🙂

  2. Namówiła mnie koleżanka do kupna tego w sklepie zielarskim, po 2 tygodniach widzę. że było warte swojej ceny. Nie wiem co pszczoły z tym robią ale czuję, że "daje kopa" 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: