Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Nowości od Felicea

Cieszę się, że przybywa ekologicznej kolorówki. Jeszcze parę lat temu nie było praktycznie wyboru. Moim sporym osiągnięciem było znalezienie tuszu do rzęs bez parabenów i odkrycie pudru bambusowego (do dziś uważam, że nic lepiej nie matuje). 

Teraz mamy nie tylko zagranicznych dystrybutorów, ale i polskie marki. Jedną z nich jest Felicea. Do tej pory używałam ich błyszczków. Moim ulubionym jest różowy. Już kilka osób się o niego pytało, więc z przyjemnością odpowiadałam, że to eko.

Teraz będę testować pierwszy znany mi ekologiczny puder w kamieniu. Wiele z nas już się przyzwyczaiło, że ekologiczna kolorówka to przede wszystkim sypkie minerały. Ja zawsze szukałam dalej, bo od samego początku nie pasował mi np. korektor pod oczy w proszku. A jak się chce, to się znajdzie.

Teraz spodobał mi się puder w kamieniu w prawdziwej puderniczce z lusterkiem, co też było rzadkością. Z tego właśnie powodu żałuję, że nie ma lusterek w różu i cieniach do powiek, które też są nowością. 

Puder ma uniwersalny kolor i jest dobry do wykończenia makijażu. Róż w odcieniu ceglanym stosuję oszczędnie (na zdjęciu kolor jest bardziej nasycony niż w rzeczywistości). Jestem ostrożna z tym kolorem. Poszaleć mogę z różem, ale z kolei taki koralowy lepiej modeluje. 

Jasny cień jest świetny pod łukiem brwiowym. Na szczęście nie jest perłowy. Myślę, że bardziej uniwersalne kolory to będzie egzotyczna pistacja i złota czekolada – może takie duo w kolejnej odsłonie?


O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

0 Comments

  1. to prawda. oj, nieraz realny kontakt znacznie różnił się od netowego. niestety 99% blogerek używa do zdjęć programów photoshopujących i tym samym wprowadzają innych w błąd. żałuję, że mi się z Krakowa wyprowadziła marka francuska kolorowa Couleur Caramel i najbliżej jest dopiero w Bochni.

  2. Poznałam na razie ich trzy produkty, ale będę zgłębiać temat bo wszystkie bardzo mi pasują! Mam ich pomadkę ochronną (wersja dla dzieci), szminkę nr 24 i kredkę do brwi 🙂 Jeszcze czekam, aż stworzą rozświetlacz 😀

  3. Mnie w tym pudrze narazie fascynuje to, że jest w puderniczce z lusterkiem i w kamieniu. Odzwyczaiłam się od takiego luksusu, bo przez ostatnie kilka lat miałam tylko sypkie minerały. Właśnie sobie uświadomiłam, że przez to nie skupiłam się na tym, żeby sprawdzić, jak ten puder kryje;)

  4. Ja tego zdjęcia starałam się nie przerabiać, nawet szukałam filtrów, które nie będą tak nasycać kolorów, ale niestety nie udało mi się znaleźć. W każdym razie na zdjęciu te kolory są nieco ciemniejsze niż w rzeczywistości. W kosmetykach kolorowych trzeba sprawdzać na żywo.

  5. Jeśli chodzi o perfumy, to mi nie wystarczy powąchać na ręku w sklepie. Najlepiej się spryskać i pochodzić z tym zapachem cały dzień. Jeśli po kilku godzinach zapach mi odpowiada, to znaczy, że jest ok. Ale zdarza mi się też tak, że nie jestem przekonana i za jakiś czas znów się psikam i badam zapach. Muszę się przyzwyczaić do perfum, wtedy jestem pewna wyboru. W ciemno biorę tylko Chanel No 5:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: