Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Suki

Wbrew pozorom nie będzie kontrowersyjnie. To tylko imię założycielki marki kosmetyków ekologicznych z USA Suki Kramer. Niestety niedostępne w Polsce, ale można zamówić przez internet. 
Pierwszym produktem, z jakim się zetknęłam z tej marki, był cukrowy peeling do twarzy. Cud, miód i orzeszki. Cukier się rozpuszczał w dłoniach, a peeling pachniał cytrynowo. Tym razem koleżanka przysłała mi próbki szamponu i odżywki. Wszystko fajnie, ale kto wpadł na pomysł, żeby produkować takie mini opakowania próbek szamponu?! Użycie szamponu (żeby umyć włosy, a nie namydlić pół grzywki) wymaga skomplikowanej logistyki. Trzeba przeciąć co najmniej 5 opakowań próbek, postawić je w pionie, żeby szampon nie wyciekał, a więc najlepiej oprzeć o jakiś inny kosmetyk na wannie (pod prysznicem chyba bym nie dała rady). Następnie wchodzimy do wanny, moczymy włosy, bierzemy te 5 próbek naraz i naraz wyciskamy szampon na dłoń. Ufff…. łatwo nie jest. Podobny zabieg trzeba powtórzyć z odżywką.
Po wypróbowaniu stwierdzam, że to bez sensu. Namęczyłam się, łapałam resztki szamponu i odżywki z tych próbek. Zniecierpliwiona nie skupiłam się na doznaniach związanych z użyciem tychże kosmetyków. Zapamiętałam jedynie, że szampon był lepszy niż odżywka, która miała papkowatą konsystencję i spływała z włosów. 
Suki, próbki tak, ale nie produktów do włosów, chyba że to będą miniaturki w buteleczkach. 
O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

0 Comments

  1. Hehe, niezły patent, ja też się czasem zastanawiam, jak próbka 5 ml miałaby umyć moje długie włosy, które w dodatku z reguły myję dwukrotnie??? Na krótkich włosach taka próbka jest w sam raz, ale większość kobiet jednak ma długie lub półdługie. Żeby w pełni ocenić pierwsze wrażenie z działania produktu, potrzebuję 4 próbki. Jedynie tańsze marki, jeśli już oferują próbki, to są w konkretnych pojemnościach, dużych saszetkach 10-20 ml.

  2. Dla mnie nawet 5 próbek (po 1 ml) to za mało na jednorazowe wypróbowanie szamponu. Tak naprawdę to można porządnie umyć włosy (moje długie i gęste) próbką 10 ml.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: