Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Średniowieczne narzędzie tortur, czyli laktator

FZmiana w życiu w postaci pojawienia się na świecie nowego człowieka powoduje, że przyswajamy sobie nieznane dotąd słowa, nabywamy nowe umiejętności, a cały świat wygląda inaczej niż dotąd. Zaczyna się już na porodówce, gdzie spanikowane kobiety z wielkim brzuchem meldują się na izbie przyjęć z podróżną walizką na kółkach. Samo wyposażenie tej walizki, która dotychczas kojarzyła się wyłącznie z wakacjami, jest zupełnie nowe. Ale nie o walizce będzie mowa. Jednym z ciekawszych urządzeń, z jakimi przyszło się zmierzyć już w szpitalu, był laktator.

Kiedy z przerażeniem w oczach zerknęłam w lustro i zobaczyłam tam Pamelę Anderson z moją głową, pobiegłam do dyżurnej położnej po pomoc. Na szczęście trafiłam na fantastyczną położną, która spokojnie wytłumaczyła mi, co zrobić z nadmiarem pokarmu w piersiach. Po chwili przyniosła niebieską walizeczkę, która sprawiła, że chwilowy spokój mego oblicza zamienił się z powrotem w przerażenie. Zamontowałam wszystkie niezbędne akcesoria i nacisnęłam start traktując go jak czerwony guzik atomowy. Ruszyła żółta pompka, a ja myślałam, że ucieknę, gdyby nie anielska mina położnej wpatrującej się we mnie z wyczekiwaniem.

Okazało się, że nie taki diabeł straszny i urządzenie przypominające narzędzie tortur ze Średniowiecza jest zadziwiająco skuteczne. Zniknęły balony Pameli, a ja od razu poczułam się lepiej. Po powrocie ze szpitala do domu też zakupiłam laktator. Wygląda zupełnie inaczej, ale jeszcze nie miałam okazji go użyć. Moja mała pociecha robi to najlepiej.

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

0 Comments

  1. Ucałuj ten najlepszy "laktator" na świecie *: *:
    Mam nadzieję, że obie jesteście zdrowe, wesołe, nabrałyście już nowych sił po trudach porodu i czas mija Wam wspaniale na poznawaniu się :)))

  2. Ojej, to już?? Gratuluję Wam, ogromne zaskoczenie. Dobrze, że trafiłaś na miłe osoby w szpitalu, a laktator, hehe, wygląda jak jakiś kombajn, osobiście nie miałam do czynienia, ale miałam identyczną sytuację, cycki jak u Pameli! Bolało, ale nowo poczęty ssak poradził sobie bezbłędnie. Pozdrawiam Was serdecznie, Wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: