Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Z niemieckiej apteki

Prawie w każdej polskiej aptece można dostać balsam do ust Tisane, a w pierwszej lepszej niemieckiej aptece znajdziemy Lippen Balsam. Słoiczek i konsystencja podobne, ale niemiecka wersja ma lepszy skład od naszego. Tisane zawiera m.in. petrolatum (co w balsamów do ust jestem w stanie przeżyć) oraz propylene glycol (którego unikam w kosmetykach). 

Lippen balsam oparty jest o olej z orzechów arachidowych. Bardzo dobrze nawilża i odżywia usta. Jest dość gesty i pachnie miodem. Ze względu na mało higieniczny słoiczek nie noszę go w torebce i używam tylko w domu. Chciałabym, żeby wiecej takich małych skarbów było dostępnych w Polsce.
O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: