Lista składników to pierwsza rzecz, na jaką patrzę przed zakupem, kosmetyków, żywności, a także ubrań. Od wielu lat używam kosmetyków naturalnych i do tego będę Was zachęcić. Z drugiej strony, przeczytacie tu także o takich produktach, które omijam szerokim łukiem, bo tylko udają naturalne. Walczę o Wasze prawa i Wasze przemyślane decyzje zakupowe. Bądźmy świadomymi konsumentami – wtedy będziemy mieć wybór lepszych i zdrowszych produktów.

Tokovit E

Ze złamaną ręką trudno się zmobilizować do pisania. Ale w końcu druga ręka jest sprawna, więc pisać trzeba. Będąc ostatnio w aptece przypomnialam sobie o Tokovicie E, czyli naturalnej witaminie E. Kiedyś kupiłam Tokovit E 200. Okazało się, że jest dostępny także Tokovit E 400, czyli największa dostępna dawka witaminy młodości i płodności w naturalnej postaci. Swietnie działa na skórę, zapobiega znarszczkom, zwiększa ochronę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, zwalcza wolne rodniki, zapobiega miażdżycy, zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów. Niedobór witaminy E prowadzi z kolei do bezpłodności.
Skoro witamina E jest tak doskonała, to można ją inaczej wykorzystać, niż tylko łykać kapsułki. Przekłuta kapsułka jest świetnym kremem pod oczy, na szyję i dekolt. Najlepiej stosować ją na noc, bo jest tłusta, no i nie ma szczególnie atrakcyjnego zapachu. Ciężko mi teraz aplikować jedną ręką kosmetyki, dlatego kapsułka z witaminą E jest idealnym rozwiązaniem. Całą kapsułkę powinno się zużyć od razu, więc resztę zużywam jako krem do rąk. Mam więc kilka kosmetyków w jednym, do tego w bardzo atrakcyjnej cenie. Tymczasem czekam, aż obie moje ręce będą sprawne. Ale chyba łatwiej wyleczyć złamaną rękę niż złamane serce, więc jestem dobrej myśli.

O autorze
Reklama kosmetyków na mnie nie działa, dopiero lista składników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: